Powrót.

Sowińska Lucyna

Recenzje


"Spektakl Krzesanki brawurowo zagrany przez młodziutkich aktorów pod kierunkiem Lucyny Sowińskiej, ma skłaniać do głębokiej, poważnej refleksji nad współczesnym światem. Pisane gwarą teksty góralskiej poetki Wandy Czubernatowej są pełne niepokoju o los człowieka i wołania o opamiętanie. Przy tak poważnym temacie sztuka unika patosu i zaskakuje lekkością i humorem. Młodzi aktorzy ze studia P świetnie poradzili sobie z gwarą i trudnym przesłaniem wpisanym z przedstawienie". (Piotrowska A., Dzicy aniołowie i mercedesy, „Nowości”, z dn. 22.02.2005, Toruń)


"Tytuł spektaklu, a właściwie swoistego performance’u brzmi Oj, boli, boli. Sztuka jak zwykle rodziła się z etiud i improwizacji. Spektakl rozpoczyna zabawa głosem – głoskami, zlepkami głosek, poezją konkretną, ciągami przypominającymi jakiś kod, szyfr, może internetowy. Podobnie „technicznie” brzmią przydomki-imiona bohaterów spektaklu: Mł, Gent, Beszcz, Kt, Fr, Się, Tog, Li, Ui. Niezrozumiałe dla nas. Bo ludzie dziś coraz słabiej rozumieją siebie samych i siebie nawzajem. Kto ja jestem? Kto jesteś ty? Kto jesteśmy my? Ja, ty, my – nieraz słowa te padają w spektaklu. Poszukiwanie tożsamości człowieka, ale i też znaczenia słowa, słowa w ogóle, poszukiwanie uczuć – to chyba jest tym, co boli. Lucynie Sowińskiej po raz kolejny udało się wraz z jej młodymi aktorami opowiedzieć o człowieku. Po raz kolejny ciekawie, refleksyjnie, choć zupełnie inaczej niż zwykle." (Łubkowska-Stanisławska M., Oj, boli, boli…, „Biuletyn Informacji Kulturalnej”, Toruń 2006, nr 10)


"Poezja litewskiego poety Edwarda Mieżełajtisa i muzyka Ludwiga van Beethovena były tworzywem spektaklu Żywioł piąty Sceny Młodych Studia P z Młodzieżowego Domu Kultury w Toruniu w reżyserii Lucyny Sowińskiej. Młodzi aktorzy grali w skupieniu, tworząc nierozdzielną całość z siebie samych, ruchu, słowa, naturalnych dźwięków (rozmaitych kołatek, worków foliowych), tekstów, pomysłowo wykorzystywanych rekwizytów (np. lin, z których ukształtowali dynamiczną formę przestrzenną). Przedstawiali człowieka pośród czterech żywiołów – wody, ognia, ziemi, powietrza – jego zwątpienie i triumf, który zawdzięcza swej twórczej mocy i żywiołowi piątemu: muzyce". (Rochowiak J., Arlekinada, „Biuletyn Informacji Kulturalnej”, nr 5/maj 2008)


"Setki ludzi przewinęło się przez teatr „Studio P”. Jego twórczyni i animatorka Lucyna Sowińska to jedna z autentycznych pereł naszej toruńskiej kultury. Jej wychowanków można spotkać wszędzie. Są na stołecznych scenach, są na uniwersytetach, w redakcjach, szkołach (…). W tym teatrze dostawali nie tylko szansę aktorskiego zaistnienia, ale też dostali kindersztubę, miłość do poprawnej polszczyzny, szacunek do pracy. Wielka rzecz!" (Nalaskowski A., Niektóre perły, „Nowości” z dn. 26.06.2009, Toruń)


"W swojej książce Studio P. Toruńska Scena Młodych Magdalena Łubkowska-Stanisławska ujmuje obie strony działalności Studia P: artystyczną oraz wychowawczą. W tym pierwszym zakresie przedstawia i komentuje stosowane w zespole rozmaite rozwiązania scenariuszowe, inscenizacyjne, aktorskie. W drugim zaś zakresie działalności Studia P – tj. wychowawczym – pracę jego członków rysuje w wymiarze wręcz instruktażowym. I z temperamentem pedagoga teatru, którym sama pozostaje. Można dzięki temu nie tylko poznać metody studyjnej pracy Lucyny Sowińskiej, ale też się wiele z tego obrazu nauczyć" (z recenzji prof. dr hab. J. Skuczyńskiego [do:] Łubkowska-Stanisławska M., Studio P. Toruńska Scena Młodych, Toruń 2006)






do góry