Powrót.

Iwański Rafał

Recenzje:


Toruńskie HATI to najoryginalniejsza formacja jaka powstała na polskiej scenie w nowym wieku. Imponują też konwencją, która owocuje nieustanną falą koncertów i wydawnictw. Zespół zaistniał na przecięciu minima music i industrial, ale w gruncie rzeczy ich muzyka to po prostu dynamiczne rzeźby dźwiękowe zgłębiające wymiary psychoaktywnych brzmień. Testowali wszelakie instrumenty perkusyjne, korzystając równocześnie z odpadów przemysłowych, jak i okazów technicznych spoza kultury Zachodu. Na "KA", HATI w składzie poszerzonym do tria stawia na różnorodność. Są to subtelne studia brzmieniowe, których inwencja i bogactwo może zawstydzić wolnych improwizatorów i producentów elektroniki. Są też monumentalne transy, sugestywnie kreujące aurę rytuału. Wrażliwi na najdrobniejsze niuanse dźwięku, HATI budują potężną dramaturgię. Angażują uważnego słuchacza bez reszty i pozostawiają go w inspirującej sytuacji tajemnicy i niedopowiedzenia.
/Rafał Księżyk. Machina, 2009, nr 6/


HATI – Recycled Magic Emissions, 2006, Malachit, MiniCD-R‘Recycled Magic Emissions’, which is a 3" CDR where they reach the perfection of their sound. Densley layered, using reversed sounds,  minimal changes and throughout mostly acoustic sounding. (…) The all acoustic sound works quite well. It’s drone related, but acoustic and highly atmospheric.
/Frans de Waard. Viral Weekly" (Holandia), 556/






do góry